Fanaberka bloguje

no blog, wiadomo

Co by tu… Opton czy lektan?

IMG_4878 IMG_4872

Perygeum

Brak komentarzy

Patrzę w chmury, czekam. Szary bałwan unosi się i spływa. Chcę żeby odszedł. O zmroku, kiedy niebo znika, potrzebna mi jest czysta scena, bez zasłon.

To jest obiecana noc superpełni. Super Księżyc ma wyglądać wyjątkowo super.

Chmura unosi się i odchodzi, więc spoglądam: większa tarcza, więcej odbitego światła.

Odległość jest ważna, a bliskość się liczy.

Więc spoglądam. Z galaktyki fleszy, teleskopów, luster – wysyłam mu przelotny blask.

IMG_3238 IMG_9187

Z pola

1 komentarz

Chmury płyną ze wschodu, ocean odbiera podarowaną polom wilgoć.

I po co nam o tej porze jakiś ulewny deszcz? Jest późna jesień, czas śmierci, kos, kokonów i nieuchronnej pustki.

Ktoś ocalał, o świcie dostał szal z mgły i perspektywę.

Mówimy o szczęściu.

Dobrze jest dostać ot tak przestrzeń i czas, zostać na dłużej jak wytarte słowa, jak nocny deszcz, który w porannym słońcu nadal spada z drzew.

IMG_4775 IMG_4793

haiku

1 komentarz

morze jest blisko
a ty tańcz na mieliźnie
łódko z patyka

IMG_4604 IMG_4692

Zatrzymaj się, spójrz pod nogi. Stary las zrzucił kłody, po utartych ścieżkach suną obce pnącza.

Kiedy przejście się zamyka, można zobaczyć jasno odwrotną stronę raju: zabiegane mrówki, opuszczone pająki, determinację i nieustępliwość, wszechobecne zapamiętanie.

Teraz wolno się odwrócić, zbiec ze wzgórza w zielonej sukience wprost w pulsującą mgłę, albo jeszcze głębiej w siebie.

pien stary las

Świder

IMG_47191 IMG_47164

Tutaj są takie wieczory, kiedy w środku najlepszej zabawy nagle jest chłód i przenikliwa czerwień. Purpurowe topole stoją nieruchome, tafla wody jest cicha, brzeg ciemny. Krzyk dzieci przechodzi w szept, błotne skarpetki na ich nogach stają się zimne, obce i czarne jak pies.

Wiemy o nim i nas przeraża. „Czarny pies” – szepcze ktoś i rozbiegamy się z krzykiem, z tupotem stóp do smużek światła, ciepła, zapachu placków, głośnych rozmów, łóżek.

On wciąż tam jest – głębokie i nieznane zagęszczenie czerni. Stoi niezłomnie na wysokim brzegu, czeka.

IMG_4556 v2011041022015786340565

CATMAN

1 komentarz

Gwoli jasności: To nie jest mój kot!

Od czego by tu zacząć…

P.S. Grzybki na kaloryferze to nie ten gatunek co to by niektórym chodził po głowie!

Wszystkie łanie uprasza się o wyłańczanie!


  • RSS