Minęło. Po co wracać przetrząsając czas. Może było za słabe i drżało jak osika. Lub runęło, bo za mocno zatrzęsło w posadach.

A co, jeśli jest gdzieś wyrwa, szrama, rysa? Prześwit, z którego sączy się zielone światło?

Chcesz być kompletna i zdumiona tym. Jak jaszczurka, która przemierzyła cały las w poszukiwaniu utraconego ogona i właśnie w tej chwili odnajduje go w sobie.